Zanim wyjedziesz - co warto ustalić
Im więcej wiesz przed przyjazdem, tym więcej zobaczysz. Zanim ruszysz, warto zebrać kilka rzeczy:
- Nazwisko rodowe - często w kilku wariantach pisowni - oraz imiona przodków.
- Nazwę miejscowości. Uwaga: nazwy zmieniały się wraz z językiem i granicami (zabór rosyjski, austriacki, pruski). Ta sama miejscowość może mieć wersję polską, jidysz i niemiecką lub rosyjską.
- Przybliżone daty urodzeń, ślubów i emigracji.
- Dokumenty rodzinne: akty, listy, zdjęcia, dokumenty imigracyjne (np. z Ellis Island).
Gdzie szukać śladów - sprawdzone źródła
Poszukiwania najczęściej zaczynają się online, jeszcze przed wyjazdem. Oto miejsca, od których warto zacząć:
- JRI-Poland - największa baza indeksów żydowskich akt metrykalnych z terenów Polski.
- JewishGen - bazy nazwisk, Yizkor Book Project (księgi pamięci miasteczek) i KehilaLinks (strony konkretnych gmin).
- Archiwa Państwowe - wyszukiwarka szukajwarchiwach.gov.pl oraz oddziały regionalne, gdzie fizycznie przechowywane są akta stanu cywilnego.
- Muzeum POLIN - pomoc w poszukiwaniach genealogicznych i porady, od czego zacząć.
- FamilySearch - zdigitalizowane rekordy, w tym polskie akta żydowskie.
- Gesher Galicia - dla przodków z dawnej Galicji (Podkarpacie, wschodnia Małopolska).
Co można zobaczyć na miejscu
Kiedy uda się ustalić miejscowość, roots trip zamienia dokumenty w realne miejsca:
- Cmentarz żydowski (kirkut) - często najważniejszy zachowany ślad. Wiele obiektów jest pod opieką Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego (FODŻ) i lokalnych społeczności.
- Dom, ulica, rynek - adres z dokumentu odnaleziony w terenie.
- Synagoga lub jej miejsce - zachowana, przekształcona albo upamiętniona.
- Urząd Stanu Cywilnego lub archiwum - wgląd w oryginalne akta, po wcześniejszym kontakcie.
- Księga pamięci (Yizkor) - kontekst: jak wyglądało życie w miasteczku przed Zagładą.
Dostęp do miejsc i ludzi - nie tylko do dokumentów
Genealogia to nie tylko archiwa. Mamy kontakt z rabinami w Polsce oraz z osobami pochodzenia żydowskiego mieszkającymi w Polsce, Estonii, na Litwie, w Ukrainie, w Niemczech i innych krajach, które czynnie działają w fundacjach i stowarzyszeniach zajmujących się upamiętnianiem żydowskiego dziedzictwa. Dzięki temu, tam gdzie to możliwe, pomagamy dotrzeć nie tylko do dokumentu, ale i do miejsca oraz do ludzi, którzy znają lokalną historię - opiekunów cmentarzy, lokalnych pasjonatów, przedstawicieli gmin.
Nie obiecujemy cudów - ludzka chęć współpracy bywa różna, a część śladów po prostu się nie zachowała. Ale w miarę możliwości staramy się otworzyć drzwi, które trudno otworzyć samemu z zagranicy.
Jak SEBIR pomaga w roots tripie
Roots trip to logistyka i wrażliwość naraz. SEBIR bierze na siebie stronę organizacyjną, żeby rodzina albo grupa mogła skupić się na tym, po co przyjechała:
- transport, koszerne wyżywienie po drodze i noclegi dopasowane do poziomu religijnego,
- na życzenie kontakt z lokalnymi gminami, fundacjami i opiekunami cmentarzy oraz pomoc w dotarciu do archiwów,
- wsparcie językowe (polski, angielski, rosyjski, w razie potrzeby hebrajski) w kontakcie z urzędami,
- program łączący poszukiwanie korzeni z trasą pamięci i lżejszym dniem, gdy grupa potrzebuje oddechu.
Planujesz roots trip do Polski? Napisz do nas - pomożemy ustalić, co zachowało się w Twoim miasteczku, i ułożymy całą podróż.
Zapytaj o ofertę